Pierwszy łyk dla świętego Tomasza 0
Pierwszy łyk dla świętego Tomasza

Pierwsze zalanie - łyk dla świętego Tomasza

Picie yerba mate to swojego rodzaju rytuał i tradycja, która jest pielęgnowana od wielu lat przez mieszkańców Ameryki Południowej, głównie Brazylijczyków, Argentyńczyków i Urugwajczyków. Wynika to z faktu, iż yerba mate jest tam niezwykle popularna i jest pita niemal przez każdego o różnych porach dnia.

Istnieje wiele rytuałów, tradycji czy legend na temat yerba mate. Zwyczaje związane z piciem tego boskiego ziela są znane dość niewielkiej grupie osób, gdyż jest to produkt, który dopiero powoli zaczyna trafiać do szerszego grona odbiorców i przyszłych sympatyków.

Yerba mate po pełnym zalaniu suszu

Jedną z opowieści czy też tradycji jest tzw. łyk świętego Tomasza. Fani polskiego podróżnika i popularyzatora yerba mate, Wojciecha Cejrowskiego zapewne słyszeli o tej historii w znanym programie "Boso przez świat". Niemniej tym którzy nic nie słyszeli tej opowieści, postaramy się im to przybliżyć.

Tak więc, co ma Święty Tomasz do pierwszego zalania suszu? Wielu początkujących miłośników ostrokrzewu paragwajskiego ze zdziwieniem obserwuje jaki listki i patyczki wchłaniają wodę przy pierwszym zalaniu. Wiele lat temu postawiono tezę, iż magiczne zniknięcie cieszy w naczyniu jest jego sprawką. Palce maczali w tym członkowie zakonu Jezuitów będących na misjach we wspomnianych wcześniej krajach. To oni wierzyli i dalej przekazywali ludziom, iż pierwsze zalanie suszu jest przeznaczone dla świętego Tomasza i przez niego wypijane. Sam zaś święty był uważany za osobę niezwykle wyjątkową(m.in odstraszał dzikie zwierzęta). Z czasem nawet wierzono, iż to on przekazał ludzkości to wspaniałe ziele. Dzięki czemu jego liczne właściwości nabierały niemal boskiego charakteru, a sama yerba mate była traktowana jako magiczne ziele podarawane przez Boga.

W dzisiejszych czasach wiemy, że cały ten proces wynika z faktu, iż zmielone listki i patyczki ostrokrzewu paragwajskiego wchłaniają ciecz, a zarazem oddają do naparu minerały, witaminy oraz inne drogocenne właściwości. Niemniej jest to historia, którą każdy Cebador(gospodarz) częstujący gości yerba mate powinien znać.

Cenne wskazówki przy pierwszym zalaniu

Pamiętajmy, aby woda lub ciecz którą zalewamy susz nie była o temperaturze wyżej niż 75 stopni. Spowoduje to utratę cennych właściwości oraz całkowitą degradację walorów smakowych.

Pozwólmy św. Tomaszowi napić się razem z nami i powoli wlewajmy wodę do naczynia aż listki ostrokrzewu paragwajskiego całkowicie wchłoną ciecz. Poczekajmy przynajmniej 2-3 minuty, niech uwolnią swoje właściwości i wyjątkowy smak. Po czym stopniowo dolewajmy cieszy do matero, aż całkowicie napełni się wodą.

Istnieje obyczaj, który każdy pierwszy łyk yerba mate wypluć. Niemniej nie musicie się do niego stosować, po co marnować ten smakowity napar.

Nie mieszajmy bombillą w suszu już zalanym wodą, gdyż może ona się zatkać i powstanie, tzw. błotko, które uniemożliwi nam prawidłowe picie naparu i cieszenie się całym rytuałem.

Ilości suszu wsypywanego do naczynia zależy od nas, a dokładnie zależności ilości suszu i uzyskiwanej dzięki temu głębi smaku. Z czasem każdy dojdzie do wprawy i będzie wiedział jaka ilość listków i patyczków ostrokrzewu paragwajskiego jest dla niego w sam raz.

Komentarze do wpisu (0)

Chmura tagów
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Google+
Sklep internetowy od home.pl